Alison Irving: Historia wczesnego wykrywania raka piersi
Zastrzeżenie: Know Your Lemons głęboko ceni i szanuje doświadczenia i historie dzielone przez pacjentki z rakiem piersi. Porady, stwierdzenia lub fakty przedstawione w tych narracjach niekoniecznie muszą być zgodne z wiedzą medyczną lub mieć uniwersalne zastosowanie w sytuacji każdej osoby. Rak piersi jest złożonym i wysoce zindywidualizowanym schorzeniem, a chociaż historie te dostarczają cennych informacji i wsparcia emocjonalnego, nie powinny zastępować profesjonalnej porady medycznej ani leczenia. W sprawie diagnozy, leczenia i postępowania w przypadku raka piersi należy zawsze konsultować się z wykwalifikowanym lekarzem w celu uzyskania spersonalizowanych wskazówek i podjęcia decyzji. Know Your Lemons zachęca do współpracy między pacjentami, opiekunami i lekarzami w celu zapewnienia najlepszej możliwej opieki i wyników leczenia osobom dotkniętym rakiem piersi.
Alison ma 54 lata, mieszka w Belfaście w Irlandii Północnej i pracuje jako fizjoterapeutka w lokalnym hospicjum. Lubi tworzyć biżuterię z koralików, którą sprzedaje na platformie Etsy, a jej największym osiągnięciem są dwoje wspaniałych dzieci – Alex i Jamie. Zaskakującym faktem dotyczącym Alison jest to, że w tym roku napisała swoją pierwszą powieść, zatytułowaną „Casual Cruelties”, która ukaże się w listopadzie! Umowę podpisała zaledwie kilka miesięcy przed postawieniem diagnozy. Historia Alison jest dowodem na to, że fundacja Know Your Lemons realizuje swoją misję. Jesteśmy bardzo wdzięczni wszystkim, którzy udostępniają nasze materiały, prowadzą zajęcia edukacyjne dotyczące zdrowia piersi oraz przekazują darowizny lub zbierają fundusze, aby pomóc nam w dalszym prowadzeniu tej edukacji i ostatecznie ratować życie! Oto historia Alison...
Pracuję jako fizjoterapeutka w hospicjum. Na początku maja przeprowadziliśmy dla personelu szkolenie dotyczące świadomości nowotworowej, a zdjęcie „Lemons” było częścią tego szkolenia. Cztery tygodnie później wyszłam spod prysznica, wycierałam się i spojrzałam na swoje odbicie w lustrze. Zauważyłam najmniejsze zaledwie wgłębienie i dzięki temu szkoleniu od razu wiedziałam, że muszę to zbadać. Pamiętam, że podniosłam rękę nad głowę i wgłębienie nieco się powiększyło. Następnego dnia poszłam do lekarza. Bardzo szybko otrzymałam skierowanie, a tydzień później powiedziano mi, że mam raka piersi i muszę poczekać na wyniki badania histopatologicznego. Wyniki przyszły i w ciągu trzech tygodni przeszłam operację. Miałam ogromne szczęście, ponieważ wykryłam to na czas. Był to niewielki guz, nie doszło do przerzutów, a po operacji musiałam poczekać kilka tygodni i w zeszłym tygodniu zakończyłam cykl radioterapii. Myślę, że jako pracownik służby zdrowia wiedziałam, że należy zwracać uwagę na zmiany skórne, ale nie byłam tego do końca pewna. Myślałam, że będzie guzek, a go wcale nie było. Bardzo się cieszę, że wzięłam udział w tym szkoleniu, a kilka tygodni później wiedziałam, na co zwracać uwagę, i bardzo szybko zgłosiłam się do lekarza. Dlatego uważam, że ludzie powinni wiedzieć, na co zwracać uwagę, ale także, że rak piersi może występować bez guzka. Jestem bardzo zadowolona, że przeszłam leczenie. Na szczęście wykryłam go wcześnie.
