Grudniowy Edukator Miesiąca

W tym miesiącu wyróżniamy Globalnego Edukatora Know Your Lemons, Richarda Stephensona, brytyjskiego ratownika medycznego, który od 20 lat pracuje w służbie zdrowia w południowo-wschodniej Anglii. Richard mówi: "Know Your Lemons jest bezpośrednio odpowiedzialna za ratowanie życia w naszej klinice". W ciągu zaledwie jednego miesiąca, już pomogła pacjentom rozpoznać i zgłosić objawy.

Jaki jest sekret Richarda? Spraw, aby każdy kontakt się liczył. Oto jego historia:

Cześć! Mam na imię Richard. 

Moja podróż na drodze do świadomości raka piersi rozpoczęła się pod koniec 2017 roku, kiedy moja partnerka znalazła guzek w swojej prawej piersi, uważany za torbiel. Czuła się i zachowywała jak torbiel, a jej GP (lekarz) nie był zaniepokojony.

Jednak już dwa miesiące później guzek się zmienił. Był teraz nieregularny, twardy i miał słabo zaznaczone krawędzie. Zdiagnozowano u niej inwazyjnego raka przewodowego 2 stopnia. Po rozmowie zgodziliśmy się na obustronną mastektomię jako środek zapobiegawczy. Przeszła operację i myśleliśmy, że to koniec naszych zmartwień. Na wizycie kontrolnej powiedziano nam, że pacjentka ma dodatnie węzły i wymaga dalszej operacji w celu usunięcia węzłów pachowych, a następnie radioterapii.

 

Prawie dwa lata później, znalazła guzki pod skórą na klatce piersiowej. Wynik biopsji okazał się wtórnym, nieoperacyjnym rakiem stopnia 2. To była druzgocąca wiadomość. Obecnie przyjmuje nowy lek, który dopiero co został dopuszczony do obrotu w Wielkiej Brytanii, a jej przewidywana długość życia wynosi 5 lat (może być dłuższa, jeśli lek będzie nadal działał). Ale to nie dlatego zostałam pedagogiem. Dlaczego, u licha, nie? Ponieważ nigdy nie słyszeliśmy o Know Your Lemons. Nigdy nie widzieliśmy żadnych materiałów Fundacji, mimo że moja partnerka pracowała jako pielęgniarka w ambulatoryjnych poradniach chorób piersi.

W tym czasie pracowałem na oddziale leczenia urazów (MIU) w szpitalu środowiskowym. Trafiła do mnie pacjentka z niepowiązanym urazem. Podczas mojej opieki ciągle pocierała klatkę piersiową i zapytałam, co się stało. Powiedziała mi, że nie wie, czuła, że coś jest nie tak, nie czuła się dobrze, nie był to ból jako taki, ale dyskomfort. Zapytałem, czy chce, żebym ją zbadał. To, co znalazłem, to ten sam nieregularny, nieokreślony guzek, który pamiętam sprzed prawie trzech lat z moją partnerką. Mogłem stwierdzić po wyrazie jej twarzy, że wiedziała, że tam jest. Była po prostu zbyt przerażona, by szukać pomocy. 

To właśnie podczas poszukiwań studium przypadku dla tego pacjenta, natknęłam się na Know Your Lemons. Wyjaśniło to wszystko tak jasno. Zdecydowałem wtedy, że jeśli mogę powstrzymać tę sytuację i nauczyć innych, by byli proaktywni, to będzie warto. Podróż z moim partnerem jeszcze się nie skończyła i pomogła mi stać się lepszym klinicystą. Chcę edukować pacjentów, z którymi się spotykam, aby można było uratować im życie lub przedłużyć jego jakość. Jestem świadoma ryzyka, jakie dotyczy również mężczyzn i tego, że nie sprawdzamy guzków ani nie szukamy porady. Jest tak wiele do zrobienia.

Czy więc tak mała zmiana i tak proste media mogą naprawdę coś zmienić? Z mojego doświadczenia wynika, że bycie Globalnym Edukatorem Know Your Lemons przez zaledwie kilka miesięcy już zmieniło na lepsze sytuację kilku pacjentów. Zdjęcia z kampanii Know Your Lemons są bezpośrednio odpowiedzialne za ratowanie życia w naszej klinice.

W opiece zdrowotnej nastąpiła duża zmiana z leczenia na zapobieganie. Know Your Lemons jest ucieleśnieniem istoty działań zapobiegawczych. Rak piersi to coś, co zdarza się innym ludziom, dopóki nie przydarzy się tobie lub komuś z twoich bliskich. Jako jedna osoba, sama z siebie, mogę nie być w stanie zdziałać cudu. Ale razem, jako Globalni Edukatorzy Know Your Lemons, możemy ocalić świat przed rakiem piersi, jedną "cytrynę" na raz! Niech liczy się każdy kontakt. Edukujmy i wzmacniajmy innych, aby mogli pomóc sobie sami.




Poprzedni
Poprzedni

Fundusz Dawn dla Walijskich Edukatorów

Następnie
Następnie

Cześć, Włochy!