LoveRose Lingerie

Witam!

Nazywam się Caroline, jestem założycielką LoveRose Lingerie i mam za sobą niezwykłą historię.

Mieszkam w Szkocji już od prawie 30 lat, ale w głębi serca pozostaję Irlandką. Początkowo studiowałam projektowanie mody i pracowałam w handlu detalicznym, po czym postanowiłam wrócić na studia, by studiować rzeźbę; można powiedzieć, że moja kreatywna strona nie pozwalała mi usiedzieć w miejscu! W 2006 roku założyłam i zostałam dyrektorką galerii sztuki współczesnej dla początkujących artystów w Edynburgu – to była niesamowita praca, którą wykonywałam przez 7 lat. Niestety, życie rzuciło mi kilka kłód pod nogi, a stres sprawił, że poważnie zachorowałam. Najpierw doszło do porażenia Bella po jednej stronie twarzy, a potem wirus postanowił przeniknąć do mojego serca , powodując jego niewydolność. W tym samym tygodniu, w którym wyszłam ze szpitala, wróciłam do domu i znalazłam list z informacją, że na moim ostatnim mammogramie coś wykryto. I to było to. To było surrealistyczne; niewydolność serca, rak, co dalej? Trudno było mi to ogarnąć, biorąc pod uwagę, że byłam sprawna i zdrowa, robiąc wszystko, co należy, aby dbać o swoje ciało. I nagle cały mój świat zmienił się w ciągu jednej, jakby zamazanej minuty.

W 2004 roku straciłam siostrę Rose, która zmarła na raka piersi (stąd nazwa „LoveRose”), a kolejna z moich kochanych sióstr, Mary, była w trakcie rekonwalescencji; a potem ja. Później, w kwietniu 2022 roku, straciłam kolejną siostrę z powodu raka – nie był to pierwotny rak piersi, ale mimo wszystko rak. Cztery siostry w jednej rodzinie… to po prostu pech! A nawet nie mamy genu BRCA!

W tym roku przeszłam wiele operacji (łącznie 5), podczas których usuwano nowotwór, zachowując jednak jak najwięcej naturalnej tkanki piersi. Rok 2012 zakończył się 20 cyklami radioterapii i otrzymałam potwierdzenie, że jestem całkowicie zdrowa. Następny rok przeżyłam z nową energią do życia. Nie pracowałam, nigdy wcześniej nie przestałam pracować, i byłam wdzięczna za absolutnie wszystko. Moje priorytety się zmieniły: doświadczenia były ważniejsze od rzeczy, rodzina i przyjaciele ponad wszystko, a do tego kupiliśmy psa (najlepsza decyzja w życiu!).

Dwa lata później rak powrócił… i to z nawiązką. Nie miałam więc innego wyboru, jak poddać się podwójnej mastektomii z rekonstrukcją. W 2015 roku straciłam piersi. 


Po operacji blizny się zagoiły, ale moja głowa nie. Czułam, że nie mogę otwarcie mówić o swoim emocjonalnym powrocie do zdrowia, bo wstydziłam się tego, co czułam. Ludzie, rodzina i przyjaciele mówili: „To świetnie, Caroline, że masz to już wszystko za sobą, możesz po prostu żyć dalej” oraz „Świetnie wyglądasz, Caroline, na pewno cieszysz się, że masz to już za sobą”. Cóż, tak i tak, ale nie czułam już swoich piersi; mogłyby się palić, a ja bym tego nie czuła. Nie czułam, że wyszłam z tego. Powinnam być wdzięczna, że nie mam już raka, ale dlaczego więc nadal czułam się tak załamana? Straciłam część siebie, wyglądałam jak dawna Caroline, ale na pewno nie czułam się jak ona… jeszcze.


Nie ma wątpliwości, że rak wpływa na każdy aspekt życia. Wpływa na relacje z innymi, na postrzeganie własnego ciała… może złamać ducha. Może odebrać włosy, brwi i rzęsy; może odebrać tę część ciebie, która zawsze sprawiała, że czułaś się kobietą. Powrót do równowagi emocjonalnej i psychicznej po chorobie nowotworowej był i nadal jest dla mnie najtrudniejszy.

Zawsze uwielbiałam bieliznę. Zanim zachorowałam na raka, byłam dziewczyną, która nosiła dopasowane komplety nawet pod dresem! Dzięki temu czułam się dobrze ze sobą, a ta skryta pewność siebie była moją zbroją na cały dzień. Jednak po chorobie nowotworowej piersi nawet zwykłe ubieranie się stało się niezwykle stresujące ze względu na ograniczenia dotyczące wyboru bielizny. Z zewnątrz mój strój wyglądał na dopracowany, ale wiedziałam, że mam na sobie biustonosz z jakiejś okropnej tkaniny z poliestru i nylonu, która nie przepuszczała powietrza; a z paskami o przemysłowych rozmiarach na moim 160-centymetrowym ciele czułam się, jakbym miała na sobie kolejną bluzkę pod bluzką! Chciałam koloru, chciałam miękkości, chciałam dopasowanej bielizny, która nie krzyczałaby „osoba, która pokonała raka”! Postanowiłam dowiedzieć się, jak czują się inne kobiety, które przeszły operację piersi, i odkryłam, że nie tylko ja czuję się zapomniana przez rynek bielizny. To naprawdę ironiczne, bo to rynek wart miliardy, a mimo to nasza stale rosnąca grupa, która obecnie obejmuje 1 na 7 kobiet, jest obsługiwana głównie przez marki medyczne. Czułam, że muszę to zmienić. I tak narodziła się LoveRose.

Moje osobiste doświadczenia, a także doświadczenia wszystkich niesamowitych kobiet, które spotkałam na swojej drodze, bardzo pomogły mi przy projektowaniu kolekcji bielizny LoveRose. Staramy się uwzględnić jak najwięcej różnych skutków operacji. Dla nas w LoveRose niezwykle ważne jest nie tylko tworzenie wspaniałych projektów, ale także to, by były to produkty ekologiczne, trwałe i luksusowe. Nasza bielizna jest wykonana z połączenia 100% koronki i siateczki z recyklingu oraz 100% jedwabiu. Została starannie zaprojektowana z uwzględnieniem blizn, obrzęków i potrzeb naszych klientek w zakresie wsparcia, w tym biustonoszy z kieszonkami dla kobiet noszących protezy. Biustonosze zostały zaprojektowane i wykonane z ukrytymi wkładkami podtrzymującymi, które eliminują potrzebę stosowania szkodliwych fiszbin, a jednocześnie zapewniają pełne wsparcie piersi lub protezy. Wszystkie nasze modele są dostępne w pięknych kolorach, od różu lotosu po pomarańczowy płomień, aby nadać im dodatkowy seksapil, na który zasługujemy; żegnaj beżu! Stworzyliśmy prosty kalkulator rozmiarów online, który pomoże Ci dobrać bieliznę. Obecnie rozmiary wahają się od XS do 1X, ale staramy się stale poszerzać zarówno naszą ofertę rozmiarową, jak i asortyment produktów.

Naszym marzeniem jest pomóc innym kobietom, które przeszły przez raka, poczuć, że nie zostały zapomniane. My również możemy mieć dopasowaną, seksowną bieliznę, która pomoże nam poczuć się kobiecymi i silnymi kobietami, którymi jesteśmy! Trzymajmy się razem i pokażmy rynkowi bielizny, że zasługujemy na wybór. Dołącz do nas, aby wprowadzić zmiany. Jesteśmy ważne.

LoveRose, kochaj siebie xoxo

Poprzedni
Poprzedni

Gęstość piersi Pytania i odpowiedzi z dr Chan

Następnie
Następnie

Jestem dowodem na to, że USG jest ważne dla wczesnego wykrywania.